O nowym SUV-ie ze stajni Tesli słychać już od bardzo dawna. Ale jak to często bywa w branży motoryzacyjnej – premiera przesuwana była z miesiąca na miesiąc, z roku na rok… Ale wreszcie jest! Przed Wami Tesla Model X!

Premiera premierą, ale wehikułu kupić jeszcze nie można. Producent przyjmuje na razie rezerwacje, dzięki której
w 2016 powinniśmy usiąść za kierownicą Modelu X. Cena takiej rezerwacji to symboliczne 5 000 dolarów. Według zapewnień producenta, dotychczas złożono około 20-25 tys. zamówień, co oznacza, że pierwsze egzemplarze nowej Tesli wyjadą z fabryki w drugiej połowie przyszłego roku.

Kwota, którą przyjdzie nam zapłacić za wersję Signature Modelu X to około 132 tys. dolarów, zaś wersja Founder ma kosztować około 140 tys. dolarów. Najtańsza odmiana, zapowiedziana przez Elona Muska, ma kosztować około 80 tys. dol.

tesla model x

Co znajdziemy w nowej Tesli?

Model X z pewnością pomieści więcej osób niż model S – do wyboru będzie wersja 6 i 7-osobowa. Zestaw akumulatorów zamontowanych w podłodze, dzięki swojej masie, ma znacznie zmniejszyć ryzyko dachowania podczas wypadku. Czujniki i kamery na bieżąco mają informować kierowcę o ewentualnych zagrożeniach, a w sytuacjach krytycznych mogą za niego hamować. Zamontowany w Modelu X filtr HEPA jest 10-krotnie większy niż standard, dzięki czemu we wnętrzu samochodu ciężko będzie znaleźć jakieś bakterie czy wirusy. Dodatkowo, w ramach wyposażenia znajdziemy m.in.: czujniki parkowania, bezkluczykowy system otwierania samochodu, system monitorowania martwej strefy czy składane i podgrzewane lusterka.

Na ten moment oferowane są dwie wersje nowej Tesli. Model 90D (moc 259 KM dla każdego z silników), osiąga prędkość 100 km/h w 4,8 sekundy. Prędkość maksymalna to około 250 km/h. Model 90D jest w stanie przejechać bez ładowania około 413 km. Wersja P90D (moc 259 KM dla silnika z przodu i 503 KM dla silnika z tyłu) do setki
w trybie Ludicrous potrzebuje 3,2 sekundy (bez tej opcji – 3,8 sekundy), ma taką samą prędkość maksymalną co wersja 90D i zasięg niewiele ponad 400 kilometrów.

Jak dotąd, Tesla priorytetowo traktuje rynek amerykański, jednak dla Europy również mamy dobre wieści –
w holenderskim Tilburgu powstaje fabryka, która ma produkować około 500 aut tygodniowo. Miejmy nadzieję, że przełoży się to na spadek cen producenta „elektryków” na Starym Kontynencie.

Zostaw odpowiedź

Twój e-mail nie zostanie opublikowany