Dobra wiadomość dla fanów serii „Need For Speed”! Już 5 listopada pojawi się najnowsza odsłona popularnej gry wyścigowej, za produkcję której odpowiada ekipa Ghost Games. Na razie zacierać ręce mogą posiadacze konsol PlayStation 4 i Xbox One. Użytkownicy pecetów mogą spodziewać się gry na wiosnę 2016 roku.

Fabuła nie jest wyjątkowa (jak ma to miejsce w przypadku gier wyścigowych) -wcielamy się w młodego, niepokornego kierowcę, pragnącego zostać motoryzacyjnym królem w Ventura Bay.

Gra oferować będzie 5 ścieżek rozgrywki:

  • Bezprawie, w którym główna postacią jest tajemniczy Morohoshi-san,
  • Styl, gdzie pierwsze skrzypce grać będzie Ken Block,
  • Tuning, w świat którego wtajemniczy nas Nakai-san,
  • Prędkość, o której opowiadać będzie legendarny Magnus Walker,
  • Ekipa, na czele której stoi legenda chicagowskiego driftingu – Risky Devil.

need for speed

Miejsce rozgrywki to, wspomniane wcześniej, miasto Ventura Bay, które podzielone jest na 6 tętniących życiem dzielnic:

  • Burnwood – dzielnica, w której znajduje się garaż (na północy dzielnicy ma miejsce Los Sol
    z charakterystycznym mostem),
  • Crescent Mountains – znajduje się na północ od Burnwood, zaś główne atrakcje w tej lokalizacji to Weid Canyon i tamtejsza tama,
  • Royal Park– największa dzielnica mieszkaniowa w Ventura Bay, która słynie ze strefy biznesowej i wieżowców,
  • South Port – przemysłowe centrum Ventura Bay, którego główne punkty to kompleks petrochemiczny VB oraz port San Pedro,
  • El Rey – położona na górzystym terenie, skąd widać monumentalny wodospad Castle Hill,
  • Franklin Terrace – dzielnica, w której swoje siedziby ma wiele firm elektronicznych, m.in. BBA Industries.

Wersja „deluxe” na PS4 to koszt 309zł (standard – 269zł), dla posiadaczy X1 – 318,99zł (wersja standardowa – 288,99zł). Posiadacze pecetów muszą liczyć się z wydatkiem rzędu 199zł (standard) lub 219zł (deluxe).

Trailer zwiastuje naprawdę sporo emocji. Warto czekać!

Zostaw odpowiedź

Twój e-mail nie zostanie opublikowany