Na drugą połowę 2016 roku zaplanowano wznowienie produkcji Syrenki. Symbol motoryzacji rodem z Polski Ludowej powróci jednak w zupełnie innej odsłonie. Będzie to model dalece bardziej luksusowy od swoich poprzedników – znacząco wyższe pozostaną także koszty zakupu, dochodzące nawet do 60 tysięcy złotych. Przy okazji zbliżającej się premiery modelu S201, wyposażonego w silnik o mocy 90 KM warto przypomnieć sobie losy tej marki.

Decyzję o podjęciu prac konstrukcyjnych nad samochodami tej marki rozpoczęto w połowie 1953 roku, natomiast pierwszy prototyp powstał już w grudniu. Takich wersji testowych musiało jednak powstać więcej, by wreszcie, w 1955 można było zaprezentować Syrenę na XXIV Międzynarodowych Targach Poznańskich. Kolejnym krokiem było zorganizowanie jazd próbnych, w tym obejmującego 6000 kilometrów rajdu. Syrena stanowiła nieco nowocześniejszy przykład myśli motoryzacyjnej niż produkowana przez FSO Warszawa, do podstawowych założeń należało jednak to, by jak najpełniej wykorzystać elementy konstrukcyjne tego starszego modelu. Pierwsze modele posiadały niewielką moc 26 KM oraz dwusuwowy silnik, niemniej jednak wbudowano w auta 4- biegowe skrzynie biegów. Pierwsza Syrena zjechała z taśmy produkcyjnej w roku 1957, natomiast ostatnia – w 1983. Początkowo samochody były wytwarzane przez FSO w Warszawie, z kolei od 1972 – przez FSM (Fabrykę Samochodów Małolitrażowych) w Bielsku – Białej.

Łącznie powstało ponad 500 tysięcy egzemplarzy samochodu obejmujących modele jak:

  • Syrena 104 – czyli dwudrzwiowy sedan o 3- cylindrowym silniku oraz mocy 40 KM;
  • Syrena Mikrobus – trzydrzwiowy minivan z trzema rzędami siedzeń, który znajdował zastosowanie zarówno w służbie zdrowia, czy w handlu (jako samochód dostawczy);
  • Syrena Sport – dwudrzwiowe coupe o sportowym charakterze i dynamicznej sylwetce;
  • Syrena Bosto – trzydrzwiowy furgon dostawczy.

syrena

Samochody te, niezależnie od stylu nadwozia posiadały na tyle prostą konstrukcję, że można je było naprawiać również samodzielnie. Niestety – mankamentów, które dawały się we znaki podczas użytkowania nie brakowało. Przede wszystkim Syreny nie najlepiej się prowadziło, natomiast silnik pracował bardzo głośno. Do tego dochodziła niska odporność nadwozia na korozję. Mimo to modele auta cieszyły się sporym powodzeniem. Syreny brały udział także w rajdach samochodowych (choć miało to miejsce głównie w latach 60).

Co się tyczy nowego modelu S201, to prace nad jego wprowadzeniem na rynek rozpoczęły się już w 2011 roku. Rozmiary planowanej w Kutnie produkcji nie są może imponujące, bowiem na razie producent zakłada, iż co roku z taśmy może zjeżdżać kilkaset sztuk – niemniej jednak powrót Syrenki z pewnością ucieszy jej miłośników, których nie brakuje zarówno w naszym kraju, jak i poza jego granicami.

Jedna odpowiedź

  1. Dariusz

    Byłem kiedyś na zlocie starych samochodów – super sprawa 🙂 Kiedyś to były auta – dobrze się prezentują do dzisiaj i są sprawne jak zawsze.

    Odpowiedz

Zostaw odpowiedź

Twój e-mail nie zostanie opublikowany