Inwestowanie w akcje zawsze wiąże się z ryzykiem i należy zdawać sobie z tego sprawę. Czasami zdarza się, że nawet pozornie bezpieczne, będące pod patronatem rządowym inicjatywy nie przynoszą korzyści. O jednym z takich przypadków piszemy poniżej.

Program „Akcjonariat Obywatelski” powstał z inicjatywy Ministerstwa Skarbu Państwa w roku 2010. Mimo początkowych, korzystnych założeń, nie należał do udanych inicjatyw. Jego celem było, by również drobni inwestorzy mieli szanse zakupu akcji. Rząd miał odkładać dla nich korzystne pakiety, dzięki temu nie musieli oni martwić się obecnością na giełdzie inwestorów o znacznie większych zasobach. Oczywiście setki tysięcy osób skusiła ta oferta i było to największe zainteresowanie giełdą wśród obywateli od kilkunastu lat. Można było nabyć m.in. akcje spółek Skarbu Państwa takie jak: Tauron, GPW (Giełda Papierów Wartościowych w Warszawie), ZE PAK, PKP Cargo, Energa, JSW( Jastrzębska Spółka Węglowa) czy PZU. Od roku 2013 program był adresowany również do spółek giełdowych i miał na celu lepsze wykorzystanie relacji inwestorskich z klientami.

Zanim pojawił się projekt akcje upublicznianych spółek Skarbu Państwa nie były proste do nabycia przez podmioty indywidualne. Akcjonariat miał za zadanie ustalić limit dla każdego nabywcy papierów wartościowych – co ułatwiło także proces obliczenia przewidywanych kosztów zakupu. Program miał również wymiar edukacyjny. Nie tylko pozwalał na założenie rachunku maklerskiego oraz inwestowanie na giełdzie. Dostarczał prócz tego informacji, w jaki sposób efektywnie zarządzać posiadanymi aktywami – organizowane były różnego rodzaju szkolenia i warsztaty umożliwiające świadome funkcjonowanie na rynku giełdowym. Stworzono również specjalną platformę e-learningową z kursami giełdowymi i szkoleniami branżowymi.

Niestety, nie przewidziano, że operacje przyniosą spektakularne straty. Na gospodarkę i wartość akcji wpływa przecież szereg czynników. Większość z oferowanych w ramach projektu akcji straciła na wartości już w pierwszych miesiącach. Spektakularny okazał się spadek wartości papierów wartościowych JSW, gdzie wynosił on aż 90 proc., co oznacza, że inwestorzy mogli je sprzedać jedynie za ułamek ceny. W praktyce – ze 136 złotych osobom, które miały nieszczęście nabyć taki pakiet pozostało niecałe 10 złotych. W ubiegłym roku oszacowano, że każdy inwestor, który zdecydował się na udział w programie „Akcjonariat Obywatelski” stracił średnio ponad 16 tys. złotych, i to wliczając w to zyski spływające ze sprzedaży akcji PZU (jako jedyne nie zaliczyły spadku). Czarę goryczy przelał fakt, że jedyną stroną, która zyskała na wprowadzeniu AO było państwo. Dzięki ofertom do jego kasy wpłynęło m.in. 8,1 mld. zł (PZU), 5,4 mld. zł (Jastrzębska Spółka Węglowa), 4,2 mln zł (Tauron).

Akcjonariat Obywatelski

W dobie kryzysów ekonomicznych, wahania kursów walut, niepewnej sytuacji politycznej wielu obywateli oraz właścicieli mniejszych przedsiębiorstw jest zainteresowanych inwestowaniem w papiery wartościowe jak akcje czy obligacje. Warto jednak pamiętać, by przez wyłożeniem aktywów na dany cel doedukować się w kwestiach gospodarczych, prześledzić historię przedsiębiorstwa, w które mamy zamiar zainwestować oraz przeanalizować, jakie mogą być ewentualne zyski lub straty. Oczywiście nie uchroni nas to całkowicie przed ryzykiem, jednak z pewnością pomoże je zminimalizować, przynajmniej w takim zakresie, w jakim mamy na to wpływ.

Zostaw odpowiedź

Twój e-mail nie zostanie opublikowany